Po co ludzie mieliby tworzyć inteligentne maszyny? Z góry wiadomo przecież, że prędzej czy później zbuntują się pragnąc zniszczyć słabe, organiczne stworzenia i egzystować sobie według własnych zasad, bez jakichkolwiek ograniczeń. Ani „Matrix”, ani „Terminator” jeszcze nie przemówił naukowcom do rozumu…
Nie inaczej jest w Battlestar Galactica. Ludzie zapragnęli stworzenia sztucznej inteligencji, a po wielu latach badań udało się wykreować nową rasę – bardzo podobnych do ludzi Cylonów. Nie wszystko jednak poszło po myśli twórców i cyborgi wybiły w pień niemalże całą ludzkość. Przetrwać udało się jedynie stosunkowo niewielu ludziom skupionych od tej pory wokół starego niszczyciela – tytułowego Battlestar Galactica. Gra zabiera nas jednak nieco dalej. Podczas jednej z bitew w wyniku nieoczekiwanego wydarzenia okazało się, że floty obydwu frakcji znalazły się w odległej, niezbadanej części wszechświata. Zaczyna brakować surowców, nasze szeregi są systematycznie przetrzebiane, a wróg tylko czyha by w swoje sidła schwytać nieuważnego pilota. I tu właśnie zaczynamy naszą przygodę siadając za sterami jednego z myśliwców.

Sam w próżni
Nasza sytuacja nie wygląda najlepiej. Siedzimy w jakiejś międzygwiezdnej łupince, dookoła tylko asteroidy, gwiazdy i kosmiczny pył. Na szczęście mamy kontakt z naszą bazą a instruktor(ka) zapoznaje nas z podstawami poruszania się i manewrów na polu walki. Na początku ogrom kosmosu wokół może być nieco przytłaczający, ale nie ma co się bać – w nowoczesnym myśliwcu wystarczy opanować głównie dwa przyciski myszy, manetkę prędkości oraz obsługę broni pokładowej. Sterowanie takim pojazdem to więc niezbyt twardy orzech do zgryzienia. Podczas samouczka nauczymy się tych wszystkich elementów niszcząc kilka pojazdów wrogiej frakcji, po czym włączymy dopalacze i, ni stąd ni zowąd, nastąpi pewnego rodzaju wyładowanie przenoszące nas do głównej bazy.
To właśnie tu dobierzemy wygląd naszego „bohatera”. W zależności od naszego, dokonanego wcześniej, wyboru będzie to człowiek z krwi i kości lub kupa blachy z oczami świecącymi niczym pojazd prowadzony przez Davida Hasselhoffa w „Nieustraszonym”. Jako, że gryzło mnie sumienie po wyborze rasy tłamszącej ludzką cywilizację, swojego centuriona postanowiłem nieco poobijać i przysmalić uzewnętrzniając moje cierpienie przy każdym zestrzeleniu wrogiego myśliwca. W przypadku Cylonów do wyboru mamy kilka rodzajów „tatuaży” i kolorów lakieru każdego z elementów nieorganicznego ciała.

Gdzie my jesteśmy?
Naszym pierwszym zadaniem będzie, po wspomnianym wcześniej niekontrolowanym skoku w nieznane, zbadanie sytuacji w przydzielonym sektorze. Tak rozpocznie się nasza przygoda, polegająca głównie na eksploracji wszechświata, dokując od czasu do czasu w jednej ze stacji kosmicznych by zejść na ląd, rozprostować kości (lub co tam mają do rozprostowania Cyloni), uzupełnić zapasy i wziąć kolejną z misji.
W grze mamy osiemnaście statków kosmicznych; po dziewięć na każdą z ras. Są one podzielone na trzy kategorie: myśliwce, eskortowce i liniowce. Te z kolei podzielono jeszcze na statki przechwytujące, szturmowe i dowódcze, a każdy z nich cechuje się innymi atutami. Przechwytujące są bardzo szybkie i zwrotne, szturmowe natomiast dysponują najgrubszym pancerzem. Dowódcze są wyborem zrównoważonym dla tych, którzy nie mogą zdecydować się na konkretny styl gry. Na początku zasiądziemy za sterami myśliwca, a kolejne odblokujemy z czasem. Słono przy okazji za niektóre płacąc.

Kosmiczny pył
Walka stanowi bardzo istotny element rozgrywki. Napotkane na naszej drodze wrogie jednostki ostrzelamy działami automatycznymi, które zaatakują namierzony statek kiedy tylko obrócimy się do niego dziobem. Większy zasięg mają rakiety, które przy okazji sieją spore spustoszenie na polu walki. Te odpalamy w odpowiednim momencie już sami, obserwując smugę ciągnącą się za lecącym w oddali myśliwcem. Walka wymaga od nas umiejętności manewrowania tak, aby wróg znajdował się w zasięgu naszych dział, jednocześnie mając na uwadze to, że wróg nie pozostanie nam dłużny i bez wątpienia wytoczy przed nas swoje działa. Biorąc pod uwagę fakt, że za sterami innych jednostek znajdują się zazwyczaj inni gracze, zadanie to do najprostszych nie należy. W przestrzeni kosmicznej mijamy się, strzelamy, zawracamy, znów strzelamy, aż w końcu jedna ze stron ginie w efektownym wybuchu pozostawiając za sobą dryfujący w próżni złom i kosmiczny pył.
Grafika przy tym wygląda wręcz wspaniale. Aż trudno uwierzyć, że ma się do czynienia z grą uruchomioną w przeglądarce. Jeszcze kilka lat temu mało kto by pomyślał, że ze zwykłej przeglądarki dałoby się wycisnąć tak wiele. Można się przyczepić jednak do tego, że kosmos nie do końca jest tak ogromny jakby się mogło wydawać. Jego trójwymiarowość jest bowiem nieco ograniczona. Mimo, że lecieć możemy właściwie w dowolnym kierunku, wszystkie planety, stacje i inne interesujące nas miejsca położone są na tym samym poziomie. Zawsze będziemy wiedzieć gdzie góra, a gdzie dół, a wszędzie dolecimy sterując właściwie tylko w boki. Z jednej strony widoczne są braki w realizmie, z drugiej jednak znacznie ułatwia to nam nawigację w przestrzeni kosmicznej.

To człowiek, czy maszyna?
Nikt nie ukrywał, że gra przeznaczona jest głównie dla fanów serialu. Przednio bawić się będzie też każdy, kto lubi dobre Science-Fiction. Inni mogą uznać tę pozycję za zwyczajnie nudną i nie przykuje, niestety, ich uwagi na dłuższy czas. Mimo swoich wad wciąż pozostaje pozycją wprowadzającą zupełnie nową jakość w okna naszych przeglądarek stawiając konkurencji wysoką technologiczną poprzeczkę, która na pewno nie będzie łatwa do przeskoczenia.
ja bym chciała
zarypiasta gierka saisfikszyn
dla mnie ta gra jest fajna 5/5
co byś chciał
#1 co bys chciala? :D Rewelacyjna grafika, swietny system rozgrywki 5/5
ta giera jest badziewna, według mnie jest wogóle do d**y
zapaliłem się do gierki a tu kicha ! ! ! od tygodnia nie otrzymałem linka do aktywacji konta ? ? ? ...cos nie hula ....
kolejny badziew firmy BP pod przykrywka darmowej gry. Żałosne i tyle - w grze chodzi tylko o to by jak najszybciej mieć najlepszy statek a potem tak naprawdę nie wiadomo co robić. Po 3 dniach grania wbicia 19lv gdzie 20 jest obecnie max- max w znaczeniu, że jeszcze coś daje.
wajna gra
czemu nie moge dostac linka by aktywowac gry ???
ta gra jest pro ale nie umem trikuw jak wy bo jestem młody mam 9 lat i grm na czerwonych 38 poziom
no i po zatym mam dobry stk.
ta gra jest zajebista
dal czego za minus uważa się: Niektóre elementy będą płatne. można przecież grać w 100% za darmo ale trzeba trochę pograć.