Seafight to gra wydana przez Bigpoint – firmę, która na swoim koncie ma między innymi gry takie jak Dark Orbit, Gladius 2 czy Space Invasion. Jak większość gier stworzonych przez Bigpoint, Seafight opiera się na otwartym środowisku PvP, w którym klany walczą ze sobą o kontrolę całych obszarów. Nowych graczy odrzucić może niezbyt dynamiczna rozgrywka i ograniczona zawartość, jednak każdy fan gier przeglądarkowych powinien być już na takie ograniczenia przygotowany.
Wodowanie
Morską przygodę rozpoczynamy z pokaźną sumką złota na koncie, dzięki któremu możemy ulepszyć naszą łajbę. Kupujemy broń, wyposażenie, niewolników do wnoszenia skrzyń na pokład i kilku piratów, którzy zajmą się sianiem zniszczenia na pełnym morzu. Złoto zdobywamy odwiedzając knajpę, w której otrzymujemy zlecenia. Zazwyczaj polegają one na popłynięciu z jednego punktu do drugiego lub wyeliminowaniu kogoś niewygodnego dla króla. Na koncie mamy też inną walutę – perły. To właśnie za nie kupujemy najlepsze statki i amunicję. Zła wiadomość jest taka, że za te świecidełka zapłacimy prawdziwymi pieniędzmi. Na głównej korzystamy przede wszystkim ze stoczni, w której możemy pooglądać swój statek, a także zakupić coś nowego, sklepu z bronią, dzięki któremu uzbroimy naszych piratów w odpowiednią na różne okazje broń czy kryjówki, w której rekrutujemy załogę. Pierwszym miejscem do odwiedzenia będzie wspomniana wcześniej knajpa, po odwiedzeniu której możemy zacząć naszą żeglugę.

Kotwica w górę!
Po zaakceptowaniu twojego pierwszego zlecenia i rozpoczęciu właściwej gry otrzymamy kilka wskazówek dotyczących poruszania się po morzu. Grafika nie jest najlepsza – morze upstrzone jest statycznymi wyspami i nieruchomymi potworami. Poruszamy się za pomocą myszy, a większość questów opiera się na płynięciu z jednego punktu do drugiego. Na szczęście nowi gracze dzięki dwutygodniowemu okresowi testowemu konta Premium mogą wprowadzać współrzędne w odpowiednie pole, a nasz piracki autopilot zrobi za nas resztę. Niestety, ciężko sobie wyobrazić wykonywanie tego typu zadań bez konta Premium. Innego rodzaju questy polegają na zabijaniu potworów morskich lub piratów. Walka opiera się na klikaniu na celu i wystrzeliwaniu harpunów (w przypadku potworów) lub kul armatnich (w przypadku walki z innym graczem lub NPC). Bronie dostępne są w różnych opcjach, jednak za te najbardziej śmiercionośne znów przyjdzie nam zapłacić perłami.
Pirackie życie
Po zapoznaniu się z grą gracze mogą zastanawiać się, co w tej grze takiego wspaniałego. Mozolne poruszanie się po nudnym morzu robiąc równe nudne questy nie jest ani trochę ekscytujące. Główną zaletą Seafight nie jest jednak jakość tego, co widzimy, a pojedynki pomiędzy graczami. Maksymalny poziom, jaki można osiągnąć w grze to 10, a każdy kolejny poziom daje dostęp do kolejnego zestawu map. Wszystkie mapy, z wyjątkiem pierwszego zestawu są całkowicie otwarte na PvP, co oznacza, że gracz może zostać zaatakowany w każdej chwili przez kogokolwiek. Śmierć w tej grze nie jest także niczym przyjemnym; gracze muszą wydać sporo złoto, aby doprowadzić zniszczony okręt do porządku. Takie rozwiązanie zmusza graczy do szybkiego dołączenia do gildii – tylko tak mamy szanse na przeżycie tej bezlitosnej żeglugi. Bitwy pomiędzy gildiami są o wiele bardziej interesujące niż mozolne grindowanie naszego statku pływając z punktu A do punktu B, przy okazji wystrzeliwując kilka harpunów w kierunku Moby Dicka. Co więcej, gildie mogą przejmować kontrolę nad całymi obszarami, a nawet zakładać kolonie.

Czy warto?
Jeśli spojrzysz na dostępne w Internecie filmy z klanowych bitew morskich zobaczysz jak ekscytująca może być ta gra – ale czy na pewno warto przechodzić przez nudne początki? To zależy tylko i wyłącznie od tego, jaki jesteś graczem. Jeśli masz kiepski komputer i grasz dla zabawy, Seafight da ci szanse na nawiązanie nowych znajomości i pojedynkowanie się z innymi graczami. Jeśli jednak szukasz czegoś, w co mógłbyś pograć sam, ta gra nie jest dla ciebie. Problemem jest także Cash shop, który swoim klientom daje naprawdę dużą przewagę nad innymi.
Ahoj, szczury lądowe!
Seafight nie posiada imponującej grafiki, ciężko także gra się w pojedynkę, jednak udostępnia swoim użytkownikom naprawdę duży świat do zwiedzenia. Otwarte PvP to ciekawa koncepcja dla fanów gatunku, jednak zwykły szczur lądowy będzie miał problem z odnalezieniem się w świecie gry.
To jest Fajna Gra tylko trzeba duzą czasu zeby ją rozwiąnoc polecam:P